Tydzień 5: Silna słaba wola

Każdy ma swoje gorsze chwile – szczególnie jeżeli chodzi o zachowanie rygoru żywieniowego oraz ćwiczeniowego. Muszę szczerze przyznać, że pojechałam po bandzie. Nagromadziło się trochę imprez ze znajomymi – nie dość, że sam alkohol to już puste i do niczego niepotrzebne kalorie to do tego słabsza silna wola po procentach spowodowała, że objadałam się ciastkami, chipsami, sałatkami na majonezie i innymi przysmakami.

Mówiąc szczerze bałam się dzisiaj wejść na wagę i byłam straszliwie zła na siebie… Myślałam: po co Ci to było idiotko?! W końcu jednak postawiłam lewą i prawą stopę na moim największym wrogu liczącym kilogramy, zamknęłam oczy z wielkim strachem spojrzałam i… UFFFF! Waga może nie poszła w dół, ale utrzymała się w miejscu!

Głupi to ma zawsze szczęście co nie? 😉 Ale w przyszłym tygodniu nie pozwolę sobie na coś takiego! Nie wiem, czy to dzięki treningowi, czy dzięki tabletkom, ale nawet jeden gorszy tydzień nie zmarnował moich dotychczasowych wysiłków. Mam nadzieję, że meldując się za tydzień będą mogła pochwalić się Wam moje drogie naprawdę wyśmienitymi rezultatami! Trzymajcie za mnie kciuki 🙂

Polecam:

audioxen allegro I calminax ściema I artroser opinie negatywne I snoril stosowanie

Dodaj do zakładek Link.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *